Jaki jest przepis na szczęście?
To rudy kosmyk włosów w słońcu wczesnej jesieni..
To brodate wsparcie, na którego ramieniu Ona zawsze może się oprzeć..
To ugoda, którą trzeba zawrzeć w dniu ślubnego pleneru..

To pokonywanie niechęci tylko po to, by Ją uszczęśliwić..
To wspólna radość ze spaceru, mimo świecącego prosto w oczy słońca..
To przyjemne kadry na pamiątkę uroczego pleneru..
To cudowna para, która jest dla siebie i ze sobą, a wspólnie rozpoczęli właśnie nową drogę..

Życzę Wam wspólnych sukcesów,
wspólnych celów i wspólnych rozwiązań..


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.