Plener jednego wieczoru..

Kilka przyjemnych kadrów..
Spontaniczny spacer z aparatem..
Teoretycznie zaplanowany… później wszystko prowadzi się swoim własnym torem..
Takie plenery lubię najbardziej..

Pojawia się urocza postać z otaczającą Ją pozytywną aurą..
Spokojna.. i ciepła w relacjach..
Niepewność.. nieśmiałe spojrzenie.. bezpieczne.. uderzające wrażliwością..

Dookoła surowe mury o bladym odcieniu..
Chłodne i wyniosłe..
Wznoszące się w zaplanowanej rzetelnie kompozycji..
Kontrastujące z otaczającą zielenią rosnącą wzdłuż bulwaru między pięknymi wrocławskimi mostami..

Plener jednego wieczoru.. w przyjemnej letniej aurze… w najmilszym towarzystwie..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.