Spotkałam małego odkrywcę..
Odkrywca maleńki jest jeszcze i z ogromnym zaciekawieniem,
niczym filmowy Szerlok Holmes, przeszukiwał szuflady.
Zaglądał ostrożnie, ale był spragniony przygody.
W spojrzeniu miał wówczas konsternację.. niepewnie skupiał wzrok na tym,
co stanowiło największą atrakcję w tej konkretnej chwili.
Jak prawdziwy detektyw zaglądał w najciemniejszy kąt pokoju,
z bystrością w oczach analizując każdy przedmiot,
który wpadł w maleńkie rączki.
Oto kilka kadrów tej przeuroczej istotki..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.